Gatunki gier:
|
 |
Grand Theft Auto |
Spośród gier, które zafascynowały mnie najbardziej, na prowadzenie wysuwa się jedna – seria Grand Theft Auto, wyprodukowana przez firmę Rockstar. Pierwsza edycja gry, wydana w 1997 roku, pod względem grafiki nie dorównywała ówczesnej konkurencji. Widok „z góry”, niedopracowane modele budynków i samochodów, oraz kiepskie efekty dźwiękowe nie przeszkodziły jednak GTA w osiągnięciu niesamowitego sukcesu kasowego. Grywalność była nieporównywalna w stosunku do pozostałych tytułów obecnych na rynku. „Grand Theft Auto” to określenie amerykańskiej policji dla szczególnie zuchwałej kradzieży samochodów – z taką też mieliśmy do czynienia w świecie wirtualnym, gdy potrzebowaliśmy środka lokomocji – zwyczajnie zatrzymywaliśmy jeden z przejeżdżających pojazdów wyrzucając właściciela zza kółka i zajmując jego miejsce. Ogrom dostępnych misji, skoncentrowanych głównie wokół „kariery” miejscowego przestępcy, wymagał zarówno umiejętności brawurowego prowadzenia pojazdów, jak i celnego strzelania. Od samego początku seria Grand Theft Auto, została uznana za szczególnie brutalną, a na okładce płyty widniała adnotacja o sugerowanym przedziale wiekowym graczy.
Wielkim przełomem okazała się trzecia edycja gry. Wprowadziła w pełni trójwymiarową grafikę, dla odmiany wybitnie dopracowaną, a model jazdy samochodem dawał bardzo realistyczne odczucia. Co ciekawe, fabuła gry tworzyła spójną całość, bohater wypełniając coraz to kolejne zadania dążył do zemsty na swojej byłej dziewczynie, która zdradziła go podczas wspólnego rabunku. Wymagania sprzętowe były, jak na tamte czasy, ogromne, ale zapewniam was, że było warto...
Nie minęło wiele czasu gdy na rynku pojawiła się kolejna odsłona GTA, Vice City. Znów jesteśmy częścią zawiłej fabuły i znów mamy do czynienia z produktem dopracowanym w najdrobniejszych szczegółach. Grę wzbogacono o możliwość jazdy motocyklem, nasz bohater mógł kupować posiadłości w różnych częściach miasta (w GTA III zapisywać stan gry mogliśmy wyłącznie w jednym miejscu, od teraz każdy nasz lokal był jednocześnie punktem zapisu). W odróżnieniu od poprzedniczki, w Vice City panowała przyjemna, słoneczna atmosfera, przechodnie nosili hawajskie koszule, woda była przejrzysta – twórcy wzorowali się na mieście Miami (mapa GTA III powstała na bazie współczesnego Nowego Jorku).
Dwa lata później powstaje GTA: San Andreas, mój faworyt. Oczywiście jak za każdym razem wzbogacono szatę graficzną, zachowania ludzi i pojazdów. Jednak dla mnie najciekawszą modyfikacją było wprowadzenie trzech osobnych miast, oddzielonych terenami wiejskimi, czy pustynnymi. Dodano kolejne pojazdy, z których bohater może korzystać, w tym pociągi, traktory, kombajny, quady, poduszkowce, a nawet jetpack-a. W wolnych chwilach możemy przebierać naszego bohatera, a także dbać o jego tężyznę fizyczną i tuszę. Możemy posilić się w fast-foodach, iść do fryzjera, na siłownię, albo na bilard. Dla fanów hazardu znajdą się nawet kasyna. Fenomenem gry jest niesamowita elastyczność, ilość możliwości dostępnych poza standardowymi misjami. W efekcie, przy GTA:SA możemy spędzić długie godziny.
Najnowszym efektem pracy firmy Rockstar jest GTA IV. Ze względu na bardzo wysokie wymagania sprzętowe jest ona jednak kierowana do użytkowników konsoli, w dodatku mapa ograniczona została do jednego miasta. Pozostaję przy San Andreas. |